No to jest taki szeroko pojęty OS, no nie?
Jak ktoś robi jakąś drogę np. M24, to cieszy się, że zrobił to OS-em.
No to jest OS o tyle, że nie widział poszczególnych krawądek na tej drodze, np. irysek, tak? Z bliska.
Ale np. miał topo, widział, gdzie ta droga jest.
A tutaj jest taki OS szerokopasmowy.
OS zaczyna się w Gilgit, bo już potem nie wiadomo, gdzie trzeba iść,
trzeba samemu wykumać wszystko, ile przynieś żarcia, gdzie postawić namiot, jak przejść przez lodowiec,
które nody wejść na górę, nawet jeżeli to jest łatwe wejście, to trzeba je wymyśleć,
bo my lubimy się wspinać OS-em, dlatego przyjechaliśmy do Patrysta.
Przy dworcu pilnujcie, żeby dragażet nie zabrali od razu wszystkiego, bo on się rzucał, żeby to nosić.
Tylko zanim ktoś coś doknie, ustali trzeba z nim ceny.
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
Cześć!
