Moim zanysłem było napisanie książki dla jak najszerszego odbiorcy. Taka była ambicja.
Po prostu jak się dzielić to czymś co jest istotnym wydarzeniem w życiu.
To naturalnie dobrze jest oskierować do jak najszerszego grupy odbiorców.
Zdecydowałem się na wybuch bardzo niecodzienny, na małą skałkę i skąd to się wzięło?
Ja wiem dlaczego. Otóż wynikało to stąd, że te małe formy wspinaczkowe rozgrywają się zupełnie innych okolicznościach niż Himalajskie.
To trudne wyzwanie się rozgrywa po prostu otoczeniu w kraju urodzinnym, w normalnych realiach zawodowych, w trakcie normalnego życia.
I właśnie w tych okolicznościach niedorzecznej wspinania zaczyna niesłychanie działać na wyobraźnię.
Po prostu te okoliczności normalnego życia zmuszają do zastanawienia się co tkwi w tym oduchów wspinaczkowym.
Dlaczego on nas popycha do samej krawędzi?
I w tych właśnie okolicznościach dzieje się ta rozgrywa się, ta pasja, maniakalna powiedziałbym rozgrywka niesłychanie ryzykowna w trakcie której zawierająca w sobie cały pełny wymiar alpinistyczny.
Taki, z jakimi mamy do czynienia na 8000 odcinków.
Ta niedorzeczność, która wychodzi tutaj właśnie przy opisie w takich okolicznościach zmusza do głębokiej rolę refleksji co jest w alpinizmie.
Stąd właśnie sięgnąłem w afińskiego macharacze.
Jego serem ten wywiad jest swojego rodzaju kontynuacją.
Nie tylko kontynuacją tych przemyśleń, ale myślę, że też próbą obrony mojego świata.
Ja wiem, że on nie dla wszystkich jest rozumiały.
Myślę, że przez ten wywiad, że w tym wywiadzie widać jakąś próbę obrony mojego świata.
I tu ludzie wyraz przeciw, wobec tych wielkich przemian, które są trudne dla mnie do zaakceptowania.
Teraz jestem w drugiej fazie życia i wiem, że to doświadczenie jest bardzo silno ze mną i cenie je sobie.
Dzielczam niemu niesłuchanie dużo. Po prostu kontakt z przyrodą góry i wspinanie to tworzyły do mnie swoistą wrażliwość,
która być może obudziaby się tak czy siak.
Ale wiem, że w moim przypadku otworzyły je górne.
Ale myślę, że to się nie nawiązuje do jakiegoś poczucia bliskości wobec świata,
do poczucia wielkości z doświadkiem.
Trzeba to używać wielkiego słowa po prostu, ale nieraz może się odwarzyć.
Może się to w jakimś sposób spoczuć miłości do świata.
Jeżeli ta nasza wrażliwość będzie szersza, szerzej pojęte,
ja jestem pewien, że inaczej będziemy siebie nawzajem w relacjach międzyludzkich traktować.
