...
...
...
funkcja teatru od tysięcy lat się nie zmienia.
Teatr przede wszystkim powinien mi pomóc zrozumieć pewne zjawiska, które mnie oteczają.
George! Nie jestem zła!
Co ma być sensem życia człowieka i jego działania?
W sumie nie wiadomo czego się spodziewać,
kiedy przez pięć dni w tygodniu, trzy razy dziennie mniej więcej,
przy każdym spektaklu ludzie przenoszą Cię w różne światy.
I dość szybko zdaliśmy sobie sprawę z tego,
że tak naprawdę ten festiwal może chwytać chwilę taką teatralną, która się dzieje.
Kolega z pracy, który zapytał mnie kilka dni temu.
Jak to się dzieje, proszę Pani, że Pani pracuje u nas już tyle lat
i nie ma Pani swojego samochodu.
Ja mówię, bo wszystko inwestuje w sieli, nie?
On mówi, to chyba dobra inwestycja.
No chyba nie.
Skoro nie stać mnie na samochód,
nie stać mnie też na rower,
prawda mówiąc, nie stać mnie nawet na nowe buty.
To jest fajnym miejscem, który nadaje się do tego typu rzeczy.
Widz, od razu otrzymuje komunikat, stosunkowuje się do tego.
To jest fajne.
Podczas tego festiwalu po prostu poczułem,
magia teatru chyba tak to najlepiej jest nazwać.
Ja myślę, że nicią wiążącą te spektakli
jest rzeczywiście ten temat uwodzenia w teatrze.
Zmienia się forma przekazu informacji.
Kody w ogóle porozumienia między ludźmi się zmieniają,
bo czasy się nam zmieniły.
To się naprawdę strasznie szybko zmienia.
Zmienia się forma przekazu informacji, kody w ogóle porozumienia między ludźmi się zmieniają, bo czasy się nam zmieniły, to się naprawdę strasznie szybko zmienia.
Zmienia się, kody w ogóle porozumienia między ludźmi się zmieniają, bo czasy się nam zmieniają, bo czasy się nam zmieniają, bo kody w ogóle porozumienia między ludźmi się zmieniają.
Tych przedstawić za granicy jest tutaj dużo, możemy konfrontować jeszcze mocniej, nie tylko teatr niemiecki z Teatrem Polski, ale też Teatrem Europejski.
Teatr poza myślą autora, reżysera, słowem i scenizacją jest tworzony, współtworzony też przez tych ludzi, którzy nazywają aktorami.
W każdej dziedzinie sztuki, tak jak i też w Teatrze, największą siłą jest jego ponadczasowość.
Z tym, że właściwie, powiedziałabym, że ogólne trendy są takie trochę, jak na mój gust, zbyt powierzchowne, za bardzo zafascynowane formą, za bardzo zafascynowane znakiem groteską życia i postrzegają ten świat jak kabaryt.
A to tak jest, że on jest rzeczywiście ten świat w jakimś sensie kabaryt.
W recenzji spektaklu Lubię być zabijana w reszterii Marcina Wierzchowskiego są i średnio, że tak powiem, korzystne.
I nie oszczędza się aktorki, a nie reżysera. Ja byłam na pierwszym spektaklu, uważam, że jest bardzo ważny, nowy i w ona głównicka gra rewelacyjnie. Nie dam o niej złego słowa powiedzieć.
Przez tą naszą młodą polską demokrację nadużywa się słów, używa się ich ostro, coraz ostrzej, nie bierz się za nieodpowiedzialności.
Można powiedzieć, Pan jest głupi i tyle, bez argumentów. To jest debil, Pan kłamie. Tak się cały czas słyszy, nikt za to nie odpowiada.
I dlatego te recenzje są coraz bardziej napastliwe i te takie dyskusje.
Teatry powinien posiadać funkcje społeczne, powinien być też teatrem interwencyjnym, teatrem, który wypowiada się i mówi głosem pokrzywdzonych.
Albo był głosem dopominających się o swoje prawa i uważam, że to jest obowiązek teatry.
Daj mi stanę i inne brychy, żyj się i wszystkiego najlepszego.
Czad gdzieś też się miesza z różnymi innymi formami i widowiskowości.
To, że pojawiły się np. przedstawienia plenerowe i udało się zaprosić dużą grupę szczeciniam na te przedstawienia.
Uważam za pewien sukces kontrapunktu, ponieważ pojawiła się grupa ludzi, która nigdy w życiu by się na tych normalnych spektaklach nie pojawiła.
Cieszę się, że mogłem pojechać do Berlina, że mogłem zobaczyć ten warsztat również z sąsiadów z za zachodniej granicy.
Jeżeli mówimy o tytułach, to na pewno wyróżniony hamlet maszyna i teraz już abstrapują, że czegoś się zgadzam czy nie zgadzam, bo to już było.
Prawda jest, że jak wybierałem ten zawód, jak go uprawiałam przez te wiele, wiele lat, to myśmy te misje cały czas pełnili.
Dalej uważam, że teatr pełni ogromną misję i ogromną funkcję przede wszystkim w podnoszeniach poziomu kultury, bo to, co się dzieje w mediach, to jest przerażające. To kusty publiczności mieszczy. Jakby ludzie usypiają swoją wrażliwość, usypiają swoje potrzeby, swoje mózgi.
Zostawmy to komu innemu, żeby się martwiło. Teatr istnieje, będzie istniał. Ludzie bym dopotrzebowali żywego człowieka kontaktu z żywym człowiekiem, dlatego, że coraz bardziej nas przytłacza to wszystko, cała technologia współczesności, coraz bardziej nas gniecie.
A aktor jest od grania.
